Dragan – fizyk teoretyk z aparatem w dłoni
w

Andrzej Dragan

Jest fotografem, którego prace kojarzą wszyscy, choć niejednokrotnie nie wiedzą, że praca, którą widzieli wyszła spod jego ręki. Charakterystyczna edycja prac Dragana to niemal wizytówka, po której można zorientować się, że mamy do czynienia z jego dziełem. Żywe kolory, odważne posunięcia w zakresie portretu, a także manipulacje fotograficzne, które mają na celu osiągnięcie konkretnego zamierzonego efektu. Andrzej Dragan to jeden z tych artystów, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Można pokusić się o stwierdzenie, że człowiek w jego obiektywie jest jedynie płótnem, które następnie zostanie wypełnione w procesie obróbki. Od samego początku jego twórczość charakteryzowała się jedyną w swoim rodzaju metodą obróbki, która zresztą została nazwana "efektem Dragana", a polega ona na specjalnej metodzie korygowania oryginalnego oświetlenia. Do jednych z najsłynniejszych projektów tego uznanego na świecie artysty należy projekt, w którym angażował do sesji różnych ludzi, a następnie w programach graficznych upodobniał ich do nieżyjących już znanych osobistości, m.in. Marylin Monroe, Bruce'a Lee czy Adolfa Hitlera. Najciekawszym zabiegiem całego projektu był fakt, że Dragan skupiał się na tym, jak konkretna osoba mogłaby wyglądać, gdyby dożyła sędziwego wieku. Dragan na swoim koncie ma współpracę z wieloma znanymi osobami. Jako jeden z nielicznych fotografów polskich miał przyjemność współpracować z wybitnym aktorem Madsem Mikkelsenem, a ze spotkania tego powstały niezwykłe ujęcia aktora w towarzystwie kury.

Zdjęcia wojny, które przeszły do historii XX wieku.

Fotografia sztuką

Ciekawa jest także postawa Dragana wobec fotografii, który wbrew wszystkim i wszystkiemu uważa, że fotografia nigdy nie pokazuje prawdy, nawet przy usilnych staraniach. Dla Dragana fotografia jest częścią sztuki, a ta z kolei jest totalnym przeciwieństwem natury, wobec tego nie ma najmniejszych szans na ukazanie stuprocentowej prawdy. Do historii przeszły już słowa Dragana, które wypowiedział na głos w trakcie krótkiego wykładu na Uniwersytecie Warszawskim. Powiedział wówczas, że każdy, kto uważa, że fotografia to prawda, powinien wyjść na ulicę i sprawdzić, czy faktycznie znajdzie się tam czarno-biały człowiek na czarnym tle. Dragan swoimi słowami rzuca wobec tego niemałe wyzwanie fotografom, którzy uparcie twierdzą, że ich twórczość to rejestrowanie rzeczywistości i najczystszej prawdy. Według Andrzej Dragana nie sposób za pośrednictwem jednej fotografii ukazać wszystkiego, a zatem nie można stworzyć obrazu, który odzwierciedli obiektywną prawdę. Każde zdjęcie to subiektywny wybór, chociażby przez fakt wyboru kadru, w którym mieści się tylko część większej całości.